- Back to Home »
- Strona Główna »
- Jakiś koszmar...
Hej. Czemu taki tytuł posta? A no. To co tam napisałam to prawda. Jeden wielki koszmar -.- Piątek. Głównie to on wywołał ten mój koszmar. 7 godzina lekcyjna. Okienko spędzone na sali gimnastycznej grając w piłkę nożną. Z początku było super, ale pod koniec lekcji... Bam, piłka kopnięta z połowy sali przywaliła prosto w moją dłoń, którą wykrzywiło. Okazało się, że mam stłuczony nadgarstek. Dziękuję Ci Kubo. -_- Biedna ja. Przez kilka dni nie mogłam się posługiwać moją lewą ręką. A teraz co? Jutro zawody w piłkę nożną, a ja co? Nie jadę. Jestem tak wściekła, że chętnie bym coś rozwaliła. Moja przyjaciółka do tego zaczyna mnie wkurzać. Jeszcze te słowa napisane przez SMS mojego byłego przyjaciela... Zrobiło mi się bardzo przykro. A nie będę wam o tym pisać. To już prywatna sprawa ;) A no i przepraszam was bardzo, że długo nic nie pisałam. Postaram się teraz od czasu do czasu coś wrzucić. To na dzisiaj chyba tyle. Papa. ;*
/Patrycja